Pociąg nie zabrał wszystkich Lubuszan z Poznania, choć mieli wykupione bilety

W sobotnie popołudnie, pociąg Przewozów Regionalnych z Poznania do Nowej Soli odjechał ze znacznym opóźnieniem. Powodem był sprzeciw Jednego z pasażerów, który postanowił wezwać policję i zablokować drzwi do wagonu w obawie, że nie dostanie się do przepełnionego pociągu i nie wyruszy w zaplanowaną podróż.

Pociąg Przewozów Regionalnych POLREGIO relacji Poznań Główny - Nowa Sól już na kilkanaście minut przed odjazdem był przepełniony. Bezradny konduktor stojąc przed drzwiami wagonu wysłuchiwał złośliwe komentarze podróżnych. Jednemu z pasażerów, który nie mógł dostać się do środka puściły nerwy tak, że postanowił wezwać policję. W międzyczasie uparcie blokował drzwi oczekując na przyjazd funkcjonariuszy, tym samym opóźniając odjazd pociągu.

Sytuacja z każdą chwilą stawała się coraz bardziej napięta. Wewnątrz pociągu duchota z powodu tłoku stawała się nie do zniesienia, a klimatyzacja w trakcie postoju nie działała. Pasażerowie przebywający w wagonie zaczęli prosić mężczyznę, by zrezygnował i odblokował drzwi. Ten jednak uparcie trzymał się swojego postanowienia. Dopiero, gdy jedna z pasażerek zaczęła słabnąć, odpuścił.

Mężczyzna pozostał na peronie z grupą podróżnych, która również nie dostała się do pociągu. W związku z zaistniałą sytuacją, pasażerowie wyrazili niezadowolenie z usług Przewozów Regionalnych. W tym dniu w Poznaniu odbywały się największe targi motoryzacyjne w centralnej części Europy, które przyciągnęły rzesze miłośników motoryzacji, także z woj. lubuskiego. Według opinii podróżnych, Przewozy Regionalne POLREGIO powinny przewidzieć taką sytuację i podstawić większy skład.

Opracowanie i fot. Waldemar Roszczuk / Portal Wielkopolski