Pies wałęsający się po grodziskim lesie i szczęśliwy finał psiej niedoli

Na profilu Lasów Państwowych w serwisie społecznościowym ukazało się zdjęcie z informacją o wałęsającym się psie po grodziskim lesie. Wszystko wskazywało na to, że zwierzę zostało porzucone przez właścicieli. Jednak po krótkim czasie okazało się, że los uśmiechnął się do czworonoga.

- Pies niedowidzi i nie słyszy, jednak jest zadbany - zaznaczyli autorzy wpisu. - Nadleśnictwo Grodzisk Wlkp. szuka właściciela i mamy nadzieję, że tym razem się znajdzie.

Pies został zabrany i umieszczony w grodziskim przytulisku dla zwierząt, gdzie w nadziei oczekiwano na zgłoszenie się właściciela. Jak się okazało, los szybko uśmiechnął się do czworonoga. Do przytuliska zgłosił się właściciel psa. Opiekun poinformował obsługę, że piętnastoletnia suczka z cukrzycą, niepostrzeżenie opuściła swoją zagrodę kierując się do lasu. Jednak z powodu choroby i wady wzroku nie potrafiła wrócić.

Autorzy wpisu zaznaczają jednocześnie, że znaleziony pies w lesie to nieodosobniony przypadek. Często zdarza się, że zwierzęta są porzucane z powodu wieku lub znudziły się właścicielowi. Często są też nietrafionym prezentem.

Wielokrotnie, właścicieli psów nie udaje się odnaleźć i zdarza się, że swój kąt znajdują u leśników opiekujących się okolicznymi lasami.